WYWIAD Z DAWIDEM NAROŻNYM – ZESPÓŁ PIĘKNI I MŁODZI

bilde

Pochodzą z Łomży. Mimo, że zespół istnieje od dwóch lat członkowie formacji znają się znacznie dłużej. Ich piosenka „Niewiara” stała się przepustką do pierwszej ligi artystów disco polo. Mowa oczywiście o zespole o jakże oryginalnej nazwie „Piękni i młodzi”. Formację tworzą Daniel Wilczewski oraz małżeństwo Dawid i Magdalena Narożni. O krytyce, nowym klipie i występach na dużej scenie opowiada członek zespołu Dawid Narożny.  

Skąd pomysł na nazwę zespołu „Piękni i młodzi”?

- Pomysł narodził się bardzo spontanicznie. Chcieliśmy mieć przede wszystkim polską nazwę, nie angielską. Chcieliśmy mieć nazwę, którą za pierwszym razem ktoś  zapamięta.

Z czymś Wam się kojarzyła ta nazwa, czy po prostu jesteście zarówno i piękni, i młodzi? (śmiech)

- (śmiech)  Piękni i młodzi nie tylko kojarzy się z pięknem twarzy, czy ciała. Kojarzy się z pięknem wewnętrznym, np. może kojarzyć się z pięknem muzyki, pięknem słów i energicznością na scenie.

Jakie są podwaliny zespołu? Wiem, że wcześniej była to inna nazwa.

Wcześniej byliśmy związani z pewnym managementem i graliśmy pod inną nazwą. Jednak na ten temat wolałbym się nie wypowiadać.

Zespół „Piękni i młodzi” powstał 2 lata temu i od początku powstania skład się nie zmienił?

- Od dwóch lat skład się nie zmienił. Powstaliśmy tak naprawdę  z połączenia dwóch zespołów, bo Daniel grał w innym zespole i my z Magdaleną graliśmy w innym zespole. Aczkolwiek znaliśmy się i zdarzały się imprezy, które graliśmy wspólnie. I w pewnym momencie postanowiliśmy założyć coś swojego.

Czyli jak większość zespołów disco-polo, zaczęliście od grania na weselach?

- Dokładnie, od tego się zaczęło. Gramy na weselach od kilku ładnych lat. Do tego doszły inne koncerty, występy. Spróbowaliśmy zrobić coś autorskiego, swojego i zobaczyć w jaki sposób zostaniemy odebrani przez słuchaczy.

Dlaczego właśnie disco-polo? Od jak dawna żyjecie tą muzyką?

- Głównie ja z Magdaleną już od 3 lat robiliśmy piosenki disco-polo. Tylko pod inną nazwą. Zespół nazywał się „Technology”. Głównie robiliśmy kawałki hobbystycznie, chcieliśmy spróbować, jak się przyjmą, czy się spodobają itd. Dopiero jak powstał zespół „Piękni i młodzi”, po kilku miesiącach od powstania zaczęliśmy robić coś swojego. Zrobiliśmy pierwszy klip do piosenki „Na zawsze ty”, później wyszły inne utwory m.in. „Studentki”, „Idealny sen” i w międzyczasie „ Dla żony”.  A „Niewiara” leżała dokładnie od Świąt Bożego Narodzenia w szufladzie i czekała na swoją kolej i w końcu, na szczęście się doczekała.

Teledysk do piosenki "Niewiara” był chyba waszą przepustką do pierwszej ligi artystów disco polo?

- Dokładnie tak! Przez cały czas graliśmy wesela i inne imprezy okolicznościowe i dopiero dzięki „Niewiarze” zaczęliśmy dostawać propozycję zagrania swoich własnych, autorskich koncertów, a to jest chyba najpiękniejsze dla każdego artysty. Z tego również zaczęliśmy czerpać dość fajne korzyści.

Korzyści, czyli mam rozumieć, że liczycie zyski?

- Teraz głównie inwestujemy, więc ciężko liczyć zyski. Ale nie ukrywajmy, dużo nam to daje. Pracujemy nad kolejnymi utworami, które już niebawem się ukażą.

Współpracujecie z managementem, agencją,  agencjami artystycznymi?

- Współpracujemy z agencją artystyczną Impresariat i naszym managementem  zajmuje się Krzysztof Bogucki.

Ile gracie koncertów miesięcznie?

- Gramy różnie. Na razie jest to początek. W listopadzie zagraliśmy około 15 koncertów.  Mogę się pochwalić, że już w niedzielę zagramy koncert na „Gali Andrzejkowo-Sylwestrowej”  dla telewizji Polo Tv. Zostaliśmy zaproszeni, a tam głównie będzie sama śmietanka gatunku disco-polo. Oczywiście liczymy na więcej koncertów w przyszłości, ale cieszymy się z tego co jest. Na razie pracujemy nad tym, żeby było lepiej, bo jeżeli będziemy mieli więcej lepszych utworów, to przełoży się to również na koncerty.

Czyli nie próżnujecie. Nagrywacie piosenki, teledyski.  W czwartek  na kanale youtube.com odbędzie się premiera kolejnego teledysku  „Kocham się w tobie”. Jaki będzie klip i o czym opowiada piosenka?

- Piosenka jest kontynuacją „Niewiary”, czyli krótko mówiąc opowiada o miłości. Klip jest zrealizowany m.in w „Explosion Club” – w  klubie, w którym graliśmy koncert z okazji „Halloween”. I jeszcze nagraliśmy kilka naszych wygłupów w trasie, w plenerze, w samochodzie. Także myślę, że będzie co oglądać. Jest to klip kręcony na wesoło, nie ma w nim konkretnego scenariusza, bo  nie chcieliśmy takowego robić.

Tak jak wspominałeś, w tym tygodniu zagracie na dużej scenie, na zaproszenie telewizji POLO TV. Czy czujecie presję, stres?

- Myślę, że przed każdym koncertem czuje się stres, tym bardziej, jak w tym przypadku, koncert  będzie zrealizowany na potrzeby telewizji, to jeszcze bardziej czuć presję.  W sumie różnie  podchodzimy do tego. Czasami jest tak, że im większa presja, tym lepiej  nam wychodzi,. Ale postaramy się zrobić tak, żeby było dobrze.

A  może już niebawem zagracie w Kobylnicy, Ostródzie?

- Powiedzmy sobie szczerze, bez ogródek. Zagrać na tak wielkich scenach, to wielki prestiż dla zespołu. Miejmy nadzieję, że z któregoś z największych festiwali dostaniemy zaproszenie. Być może uda nam się dostać do konkursu debiutów. Bylibyśmy mega pozytywnie zaskoczeni. Wszystko przed nami.

Zajrzałam przed chwilą na facebooka. Ponad 6 tysięcy polubień, nie wspominając o youtubie gdzie piosenka „Niewiara” przekroczyła 3 miliony wyświetleń – robi wrażenie.

- Na nas również robi wrażenie. Wyobraź sobie, że przed upublicznieniem „Niewiary” mieliśmy na swoim koncie na facebooku liczbę 550 fanów. Nie spodziewaliśmy się takiego sukcesu. Jeszcze kilka miesięcy temu marzyliśmy o tym, żeby „Niewiara” miała tak chociaż z milion – to już byłoby dobrze. Okazało się, że ma ponad 3 miliony, a licznik ciągle idzie do przodu. Nie wiem, czy zauważyłaś, ale na serwisie wrzuta.pl jesteśmy na 4. miejscu pod względem popularności utworów w kategorii TOP20. Wyprzedza nas jedynie Sylwia Grzeszczak, Donatan i Martin Garrix! W kategorii disco polo jesteśmy na pierwszym miejscu! Wszystkie te wyniki świadczą o tym, że powoli powiększa nam się grono fanów.

Od niedawna wiecie, jak wygląda ten muzyczny show biznes od środka. Jesteście zaskoczeni?  Zawiedzeni?

- Nie ma ani zaskoczenia, ani nie jesteśmy zawiedzeni. Jakby każda branża rządzi się swoim prawami. Czy jest to branża muzyczna, czy weselna. Dlatego, no cóż, wchodzimy w ten gatunek,  w tą branże i trzeba się przyzwyczaić, trzeba się dostosować.

Czy spotykacie się z krytyką?

- Tak, oczywiście.  Wiadomo, nie każdemu podoba się piosenka „Niewiara”.  Nie każdemu podobają się nasze piosenki, ale właśnie o to w tym wszystkim chodzi! Każdy ma swoje zdanie i powinien je swobodnie móc wyrazić. Uważam, że oceny negatywne są równie potrzebne, co oceny pozytywne, między innymi dlatego, że w ogólnym rozrachunku można je swobodnie porównać i demokratycznie, za sprawą większości, podsumować piosenkę, teledysk, tekst itd.

Czyli  nie spotkaliście się z hejterami?

- Były zarówno złe oceny jak i komentarze, ale nie ma co się dziwić. Opublikowaliśmy teledysk na publicznym portalu, więc każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie.

Czy planujecie wydać płytę, bo wiem, że jest  krążek, jednak w wersji nielimitowanej?

- Tak mamy płytę  przygotowaną na koncerty, która rozdajemy, jest to edycja promocyjna. Zwieńczeniem  tego wszystkiego, co robimy będzie wydanie płyty. Kiedy to nastąpi, jeszcze nie wiemy. Tak  na dobrą sprawę zbieramy materiał. Mamy kilka piosenek. Być może w przyszłym roku się uda. Zobaczymy.

A ile utworów znajduje się w wersji nielimitowanej ?

- Około 12 piosenek. W tym oczywiście jest „Niewiara”, nasz nowy utwór „Znaki czasu”. Nie ma jednak piosenki „Kocham się w tobie” bo utwór powstał niedawno. Jest jednak kilka remixów „Niewiary”.

Czego mogę życzyć zespołowi „Piękni i młodzi”?

- Na pewno powodzenia z tym, co będzie dalej. Oby następne piosenki poszły w taki sposób jak „Niewiara”. Żebyśmy jeszcze bardziej byli rozpoznawalni i żeby dalej szło to w tym kierunku, w którym  do tej pory idzie.

A jak wygląda  sezon koncertowy na przyszły rok. Może jakieś koncerty za granicą?

- Chyba na  koncerty za granicą jest troszeczkę za wcześnie. Na razie gramy w całej Polsce w różnych klubach. Do końca roku mamy jeden weekend wolny, więc nawet w adwent nie ma dla nas odrobiny odpoczynku… Tak samo sytuacja wygląda w styczniu i w lutym. I na razie skupiamy się na tej najbliższej przyszłości, a co będzie dalej… Czas pokaże.

Dziękuje za rozmowę.

Rozmawiała: Agata Sawada

Podziel się na:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Blip
  • Blogger.com
  • Dodaj do ulubionych
  • email
  • Forumowisko
  • Linkologia
  • Wykop
  • Śledzik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>