WYWIAD Z BARTKIEM PADYASKIEM – ZESPÓŁ D-BOMB

bp

O rozstaniu z tancerzami, głównej roli w filmie „SkarLans”, małżeństwie i legalizacji marihuany z Bartkiem Padyaskiem, liderem zespolu D-Bomb rozmawia Agata Sawada

Niedawno rozstałeś się ze swoimi tancerzami, czy mam rozumieć, że zespół D-Bomb będzie tworzyła teraz jedna osoba, czyli Bartek Padyasek?

Zespół D-Bomb będzie nadal funkcjonował w takim zestawieniu jak do tej pory, ja jako lider zespołu i  dwóch tancerzy. Czy oni będą  mieli mikrofony? Tego jeszcze nie wiem. Zastanawiam się nad tym, gdyż nie chciałbym popełnić tego samego „błędu”, który popełniłem dwukrotnie. Tzn. jakby na swojej skórze wychowałem  nowe zespoły. Jestem chyba maszyną do produkcji talentów i nowych zespołów. Nie lubię tylko, jak za moimi plecami planuje się założyć zespół. To trochę nie fair. 

Czyli teraz jesteś na etapie poszukiwania tancerzy?
Nie. Mam już skład, gramy już koncerty i jak na razie bardzo mi się to podoba. Ja kiedyś to  gdzieś powiedziałem, nie chce się otaczać ludźmi, którzy mnie wstrzymują. I tu zrobiła się  toksyczna atmosfera, między mną a chłopakami, i to nie sprzyjało temu, bym mógł robić nową muzykę, nowe koncerty i dlatego też się rozstaliśmy. Mam teraz nowych tancerzy, świeżych, którzy są chętni do pracy ze mną.

Tak jak wspomniałeś poprzedni tancerze w jakiś sposób ciebie ograniczali, wstrzymywali?
Chciałbym aby tancerze  jeździli na  szkolenia, żeby tą choreografię poprawiali, żeby na każdym koncercie zaskakiwali i ludzie mogli zobaczyć coś co przyciąga wzrok. Nie można jeździć dwa lata i robić coś cały czas tak samo,  bo to jest coś co ogranicza.

Od naszego ostatniego wywiadu minęły 4 lata, wiem że Bartosz Padaysek  zmienił  stan cywilny, czyli jednak dojrzałeś, bo ostatnim razem  twierdziłeś, że małżeństwo to instytucja?
Jak to się mówi, trafiła  kosa na kamień i ja trafiłem w końcu na odpowiednią osobę. Jestem żonaty jest miło, sympatycznie i fajnie. Polecam wszystkim, tyle żeby trafili na tą swoją „kosę” (śmiech), a będzie fajnie. 

Czyli tak naprawdę małżeństwo służy, nie przeszkadza? 
Jeśli znajdzie się odpowiednią osobę, to na bank nie przeszkadza tylko  bardzo pomaga i bardzo dopinguje.    

Co się zmieniło od 4 lat  w zespole D-Bomb?
Na pewno poukładało się muzycznie. Chciałbym żeby kolejne płyty były bardziej odważne, żeby iść w stronę muzyki, która niekoniecznie może się spodobać na dyskotekach, ale będzie miła i fajna do słuchania, aczkolwiek wiem, że trzeba będzie robić też remixy, po to by muzyka trafiła do wszystkich, i na dyskotekę, i do klubu i po to żeby ktoś sobie  słuchał jak będzie siedział z dziewczyną przy miłej kolacji przy świecach.

7 płyt na koncie, śpiewasz po polsku, czyli jesteś patriotą?
Czy do końca? Nie wiem, bo tak naprawdę w Polsce nie wiadomo, co to jest patriotyzm. Ostatnio co się widzi, co piszą w gazetach na temat wypadków to tak naprawdę nie poznaje tej Polski. Chciałbym być patriotą, ale czy jestem nim na poważnie?  Trudno powiedzieć.

Nagrywasz piosenki po polsku, czy planowałeś kiedykolwiek wydać utwór, czy płytę w innym języku?
Nigdy w życiu nie będę, bynajmniej na dzień dzisiejszy tak mi się wydaję, nie będę śpiewał w innym języku. Myślę po polsku, mówię po polsku. Poza tym  myślę że jest to kaleczenie, jeżeli Polak mówi twardo „sz, cz, rz” i nagle ma śpiewać pięknie po angielsku. Już parę zespołów takich było, które próbowały śpiewać  po angielsku. Kompletna klapa.  Ja uważam, że my Polacy powinniśmy śpiewać  w swoim ojczystym języku i nie kaleczmy czegoś innego. I tak to jest patryjotyzm.

Wiem, że wychodząc na scenę czujesz adrenalinę, a zdarza się że i zapominasz słów… Czy to przez stres?
Zawsze przed koncertem czuje się  adrenalinę i stres, czy  się przyjmie nasza muzyka, czy ludzie będą się  bawić, czy wszystko będzie ok, czy nic nie nawali,  czy nagle ktoś nie wbiegnie na scenę i nie rzuci się na szyję. Wiadomo, różne rzeczy się zdarzają, dlatego cały czas jest adrenalina, jest ten stres i tego się nie pozbędziesz. To już będzie zawsze.  To wszystko  wpływa na to, że można zapomnieć tego tekstu, ale na szczęście D-Bomb ma przeboje i zawsze ludzie dośpiewują wiec zaraz sobie przypominam i wchodzę w kontekst, śpiewam dalej.

Grasz już 17 lat, czy nie jesteś już trochę zmęczony? Wiadomo robisz to co kochasz i to chyba się liczy?
Właśnie można kochać już do końca życia, i tak się powinno robić. Tak jak z kobietą, tak samo z miłością do muzyki. Ja kocham, to co robię, piszę teksty, piszę  muzykę, uwielbiam to po prostu. Jestem bardzo dumny, gdy postawię ostatnią kropkę nad „i”  przy skończonym  utworze. Naprawdę  rozpiera mnie wtedy duma i energia, tego nie zastąpi nic innego.

Ale czy nie robisz tego właśnie dlatego, że przynosi to pieniądze?
I to jest fajne,  nie dość, że przynosi korzyści finansowe, to jeszcze kocham to co robię. To znakomite połączenia. Tak samo jak Robert Lewandowski gra w piłkę i jeszcze z tego zarabia, po prostu to coś niesamowitego. Ja życzyłbym każdemu żeby miał taką pracę, którą kocha całym sercem. 

Niektórzy mogą wręcz pozazdrościć?
Zazdroszczą na pewno ci, którzy nie  robią muzyki, nie piszą tekstów, tylko wszystko kupują,  później  śpiewają w studio i pokazują się jako artyści , no ale niestety taki jest rynek. 

Za rok 18. urodziny zespołu D-Bomb. Czy z tej okazji przygotowujesz niespodzianki? 
Cały czas myślę nad tym. Miała być 15-tka, miało być wielkie huczne 15-lecie. Chcieliśmy zrobić to z wielką huczną pompą, ale co się okazało? Stadion Narodowy był jeszcze niewybudowany, musieliśmy to przesunąć, może teraz na 18-tkę dogadamy się z narodowym i w końcu się uda. Choć słyszałem, że teraz  jest problem z lodowiskiem, więc może od tamtego miejsca lepiej z dala.  A na poważnie to planuje zrobić mega, mega wielką huczną imprezę.

Mam nadzieję, że disco portal również zostanie zaproszony na 18-tke?
Oczywiście, w pierwszym rzędzie.

Wasi fani, a wiem z koncertów że macie ich sporo, mogą liczyć na jakieś niespodzianki?
Mam głowę pełną pomysłów. Tak jak wspominałem na samym początku, jest już nowy skład zespołu, który daje  kolejną dawkę pozytywnej energii. Więc jeżeli nie muszę się martwić o zaplecze techniczne, to ja mogę znowu swoją energię przełożyć na pisanie tekstów i komponowanie muzyki.

Piękne krajobrazy, lazur do pozazdroszczenia, to wszystko w teledyskach „Mamy weekend” i „Najbardziej dzisiaj chce” Gdzie Bartek nagrywał i czy przy okazji wypoczywał?
Dużo ludzi pisało do mnie, żebym podał dokładny adres miejsca, gdzie nagrywaliśmy teledysk do piosenki „Najbardziej dzisiaj chce”.  Ludzie chętnie chcieliby tam pojechać i opalać się przy błękicie morza, który zobaczyli na klipie.. Z tego co pamiętam była to plaża Es Trenk na Majorce.  I muszę powiedzieć, że w tym miejscu  kręcili  kilka scen do filmu „Piraci z Karaibów”.  

Klip do utworu „Mamy weekend” również nagrywany był na Majorce?
Tak, nagrywaliśmy klip w pięknej wynajętej willi. To jest inna jakość. Świetne słońce, świetne widoki,  nie ma sensu nagrywać u nas w Polsce np. na tle brzóz itp. Stwierdziłem, że lepiej wyjechać , nakręcić teledysk i bawić się przy produkcji. 

Brzoza może kojarzyć się niektórym tylko z jednym… (śmiech)
No właśnie i dlatego ja wolę inne krajobrazy, żeby mnie nikt w przyszłości nie upolitycznił.

Na twoim facebooku widziałam zdjęcia z planu teledysku zespołu Freaky Boys, czy widzisz potencjał zespołu, bo w jakichś sposób ich promujesz?
Freaky Boys to grupa miłych ludzi. Krystian Nowak - Dj Crash, Mariusz Majo Majewski i oczywiście moja skromna osoba. Któregoś dnia stwierdziliśmy, że możnaby zrobić taki projekt. My jesteśmy jakby zakochani w muzyce, Krystian i Mariusz są DJ-ami, a dodatkowo Dj Crash tworzy muzykę dla wielu zespołów w Polsce, których nie będziemy teraz wymieniać. Stwierdziliśmy – załóżmy zespół i tak powstał Freaky Boys. Najpierw były to wokale kupowane z zagranicy, potem jednak stwierdziliśmy że będziemy promować polskich wokalistów, którzy śpiewają  po polsku. Mogę powiedzieć, że niebawem wyjdzie kolejny teledysk do naprawdę fajnego utworu i mam nadzieję, że będzie to hit przedwakacyjny. Bo na wakacje mamy już taki hicior, że pozamiatamy cały rynek. 

Będziecie zbierać artystów, czyli każdy może się do was zgłosić?
Oczywiście, zapraszam. Przysyłajcie swoje demo na dbomb@autograf.pl.

W twoim życiu tak bardzo dużo się dzieje, oprócz tego że zajmujesz się muzyką masz czas by jeździć na nartach oraz na skuterze wodnym. Nie ukrywasz i nie zostawiasz jako temat tabu że lubisz wypić, czy zapalić sziszkę.  Czy np. jesteś  za legalizacją marihuany w Polsce?
Może być, chociaż z drugiej strony polska młodzież jeszcze nie dorosła do tego aby im dać zezwolenie na palenie, aczkolwiek jeśli wysokoprocentowe alkohole są dostępne to czemu nie? Uważam że alkohol jest trochę gorszy niż marihuana. 

Po rozmowie mogę stwierdzić, że jesteś mega pozytywnie zakręconym człowiekiem, czy takie osoby mają lepiej w życiu? Lepiej sobie radzą?
Czy ja wiem? Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Wydaje mi się, że trzeba być uśmiechniętym. Uśmiechać się do wszystkich, nie patrzeć na  spod nosa, czyli być zadowolonym, że jesteśmy w tym miejscu a nie innym. Cieszyć się, że żyjemy w fajnym kraju, ze świeci słońce, że jest zima ale śniegu nie ma, ale będzie i to jest pozytywne (śmiech).

Chciałam jeszcze zapytać o film „SkarLans” jak stwierdziłeś w jednym z wywiadów do filmu dostałeś się przez przypadek. Zagrałeś „dziwną rolę” różowa koszulka, białe skarpety itd. Ile godzin spędziłeś na planie i jak wspominasz  ten czas?
Powiem szczerze, że było to bardzo fajne przeżycie. Najlepsze było to, gdy spotkałem się z reżyserem i on powiedział  jak  ma wyglądać moja postać. Od razu stwierdziłem, że muszę poszukać jakichś inspiracji. Poszedłem do jednego z warszawskich centrów handlowych  i zobaczyłem jak ubierają się tacy ludzie, w których mam się przeobrazić i właśnie zobaczyłem skarpeteczki białe, butki a`la  pantofelki i koszulka na kort oraz musowo spodenki sportowe. I naprawdę zobaczyłem  sporo osób tak ubranych. Powiedziałem sobie: „tak to jest mój target”.  Reżyser zaakceptował to i poszło. I ten strój mam do dzisiaj i  być może kiedyś wystawie go na jakąś szczytną aukcję (śmiech).

A jak oceniają znajomi twój występ? 
Nie wiem czy są szczerzy, ale  mówią że było super, ze zagrałem bardzo fajnie.

Powiedz jeszcze jak się współpracowało z innymi znanymi aktorami?
Naprawdę wszyscy aktorzy statyści byli bardzo przemili. Bardzo miło wspominam scenę łóżkową z Kasią Cichopek. Naprawdę nie wiem dlaczego tabloidy się jej czepiają. Kasia zagrała bardzo profesjonalnie i wesoło. W ogóle atmosfera na planie była mega, mega, mega, mega pozytywna. I oby więcej takich filmów. Bardzo chciałbym brać udział  w takich produkcjach.

A czy dostałeś kolejne propozycję?
No właśnie nie, jestem bardzo tym zaniepokojony (śmiech)

Być może pojawi się taka propozycja, może inni reżyserzy nie wdzieli jeszcze filmu „SkarLans”
No właśnie, wszystko przede mną.

Oprócz głównej roli w filmie „SkarLans” piosenka zespołu D-Bomb znalazła się na ścieżce dźwiękowej do filmu „Hochzeitspolka” obok takich zespołów jak Die Toten Housen. Czyżby znowu przypadek?

Dokładnie tak. Podobno jeden ze scenarzystów przyjechał do Polski i tutaj gdzieś na jakiejś imprezie poznał  polską  piękność, oczywiście dziewczynę, bo wszystkie Polki są piękne. Zapamiętał, że poznał ją w momencie gdy leciał nasz utwór i zaplanował że ten utwór musi znaleźć się w jego filmie.

Czy ten film jest na rynku?
Powiem szczerze, że nie wiem. Wiem tylko, że w planach była premiera  na festiwalu filmowym w Gdyni, ale na pewno napisze do chłopaków i zapytam co dalej…

Czego mogę życzyć zespołowi D-Bomb?
Żeby udzielali więcej wywiadów, żebyśmy mogli się zdzwaniać i rozmawiać na temat, co ciekawego się dzieje w świecie  muzyki. Mnóstwa koncertów i miłej atmosfery w ekipie (śmiech)

Dziękuję za rozmowę.

Podziel się na:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Blip
  • Blogger.com
  • Dodaj do ulubionych
  • email
  • Forumowisko
  • Linkologia
  • Wykop
  • Śledzik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>